Nieuporządkowane przywiązania

To, co Ignacy nazywa nieuporządkowanymi przywiązaniami, może nas pokonać – pycha, chciwość, strach, perfekcjonizm, nienasycony apetyt na natychmiastową afirmację generowaną przez media społecznościowe, nadmierna stymulacja, oczekiwanie dostępności 24 godziny na dobę/7 dni w tygodniu, brak świadomości, że jesteśmy zarządcami stworzenia, a nie jego właścicielami, obsesja na punkcie prestiżu i statusu, syndrom „mam więcej, niż ty” i wszystkie inne atrakcje, które odciągają nas od Boga, nas samych i innych, pozostawiając nas w stanie emocjonalnego zawirowania, ekscytacji i wyczerpania.

Moja wartość jako osoby nie zależy od tego, co posiadam. Moje dobra materialne, osiągnięcia akademickie, sukcesy, dochody i stan konta nie określają mojej wartości jako bezcennej i wyjątkowej osoby ludzkiej. Moja wartość nie jest determinowana przez to, co jest poza mną. Zły duch, wróg mojej ludzkiej natury, chciałby, abym uwierzył, że jest inaczej. Jestem nieskończenie bogatszy. Tak łatwo jest dać się złapać w to, czego myślimy, że potrzebujemy i pragniemy, ale z perspektywy widzimy iluzje takimi, jakimi są. Solidarność ze sobą nawzajem, a nie rywalizacja, to Boży zamysł w sprawie życia.

Jim Maher SJ, Pathways to a Decision with Ignatius of Loyola

Czytaj więcej

Jesteśmy aktywnymi partnerami w dziele Bożym

Oto temat do refleksji i modlitwy każdego dnia w tym tygodniu:

Spoglądali z nieba – Ojciec, Syn i Duch Święty – z miłością do swojego ludu. Widzieli mężczyzn i kobiety wszystkich ras, kolorów, wieku, wiary, świętości i grzechu. Wiedzieli, że potrzebna jest pomoc dla rasy ludzkiej i długo czekali, aż nadejdzie właściwy czas.
Słowo Boże, Syn Boży, narodzony przed wszystkimi wiekami, stał się jednym z nas. Resztę historii znamy. Jedna z Osób Trójcy Świętej stała się jedną z nas, abyśmy mogli stać się do Niej podobni. Jezus, Syn odwiecznego Ojca, urodził się, żył i umarł jak my. W śmierci, okrutnie zamordowany, a następnie złożony w grobie, Duch stał się w Nim żywy, a teraz Duch Jezusa i Ojca jest żywy w każdym z nas od momentu chrztu.
Życie Trójcy staje się bardzo zwyczajne w miłości, trosce i przebaczeniu, które oferujemy sobie nawzajem. Jest również obecne w sposobach, w jakie staramy się poprawić życie ubogich, przygnębionych i niespokojnych. To sposób, w jaki staramy się uczyć młode pokolenie najlepszych lekcji człowieczeństwa i wiary oraz wprowadzać je w tajemnicę Boga. Jesteśmy aktywnymi partnerami w dziele Boga, Ojca, Syna i Ducha Świętego w dzisiejszym świecie.

Donal Neary SJ, Gospel Reflectins for Sundays of Year A

Czytaj więcej

Radość kochania z wdzięcznym sercem

Latem pojawia się nowe piękno, a ogród wypełnia się kolorami. Otwierają się kwiaty, rozwijają liście, a drzewa zaczynają ubierać się w pełnię letniego listowia. Każdy dzień przynosi coś nowego, zwłaszcza na rabatach bylinowych, a ogrodnik jest naprawdę zajęty, karmiąc, podlewając, tycząc, kosząc i pielęgnując trawnik, a także radząc sobie z obfitością chwastów i napływem życia wśród szkodników ogrodowych, które znalazły dla siebie przyczółek w ocieplającej się ziemi.

Jeśli ogrodnik nie będzie ostrożny, nie będzie miał czasu, aby cieszyć się tym wszystkim; jest tak wiele do zrobienia, aby dotrzymać kroku letniej obfitości natury. Ważne jest, aby w przerwach między pracami po prostu usiąść i podziwiać, wziąć filiżankę herbaty lub chłodnego letniego napoju do ogrodu i po prostu siedzieć, patrzeć i doświadczać piękna i radości. Te miesiące, z ich długimi, pracowitymi dniami i nostalgicznymi wieczorami, są czasem dostrajania się również do piękna naszego życia i odkrywania radości płynącej z kochania wdzięcznym sercem.

S. Stanislaus Kennedy, RSC, The Sacred Heart Messenger, lipiec 2024

Czytaj więcej

Módl się, by stać się jak Maryja

Jeśli maj jest miesiącem oddania Maryi, to może możemy modlić się, żeby stać się jak Ona w naszych sercach, budząc się do Jej nauk, abyśmy mogli nauczyć się doceniać wszystko przez pryzmat Jej miłości, mądrości i prawdy. Nasze słowa, emocje, działania, przekonania i uczucia mogą – poprzez świadomy wybór i Boską decyzję – jednoczyć nas ze Źródłem. Budzenie się każdego dnia z łaską i poczuciem spokoju, gotowością, troska, miłością i wiarą w naszych sercach oznacza życie w świecie w nowy, odważny i chwalebny sposób. Ta miłosierna i czynna energia matczyna jest dostępna każdego dnia i oferowana każdemu z nas, abyśmy mogli stworzyć spójną nową ziemię, w łączności z całym Bożym stworzeniem.

Jeśli pozwolimy tej wizji rozwijać się w naszej świadomości, zarówno indywidualnie, jak i zbiorowo, być może będziemy mogli uwolnić się od tendencji do podziałów i zamiast tego przyjąć esencję naszej nieskończonej świętej Matki w naszych sercach i zaufać Jej, że poprowadzi nas do domu: do jedności, pełni i bezwarunkowej miłości. Niech to będzie nasza modlitwa do naszej Matki Maryi w tym majowym miesiącu.

Andrea Hayes, The Sacred Heart Messenger, maj 2024 r.

Czytaj więcej

Przebaczenie prowadzi do uzdrowienia

Chrześcijaństwo danej osoby można zmierzyć stopniem, w jakim jest ona gotowa przebaczać. Przebaczenie jest jednym z najgłębszych przejawów miłości. Przebaczenie prowadzi do uzdrowienia. Nosimy ze sobą wiele bagażu. Nosimy ten bagaż w niewidzialnym worku, który może nas obciążać i męczyć. Nie mamy wewnętrznego spokoju. Nosimy rany, blizny, siniaki i krzywdy z przeszłości, urazę, złość i gorycz. Kluczem do uzdrowienia tego rodzaju jest przebaczenie. Wybacz, a bagaż się rozpuści. Puszczamy łańcuchy, które nas wiążą. Łańcuchy wokół nas nie mają zamka, tylko nasz własny uścisk. Puść je, wybacz, a opadną.

Bezlitosna postawa, gorycz i pragnienie zemsty zatruwają duszę i zwiększają niepokój i uczucie depresji, podczas gdy przebaczenie leczy i uwalnia. Jest zdrowe i przynosi pokój.

Kim jest osoba, której nie uściśniesz ręki?

Jeśli masz w sercu nienawiść do kogokolwiek, spróbuj ją wykorzenić. Łatwiej powiedzieć, niż zrobić. Ważne jest, by próbować. Próbować i wciąż próbować, to być świętym.

Nigdy nie jesteśmy bardziej podobni do Boga niż wtedy, gdy przebaczamy.

Terence Harrington OFM Cap, The Sacred Heart Messenger, kwiecień 2024 r.

Czytaj więcej

Człowiek z nieszczelnym wiadrem

Nie spisuj kogoś na straty, ponieważ nie spełnia on twoich oczekiwań. Ma on wartość w oczach Boga, „bo wszystko, co Bóg stworzył, jest dobre, i niczego nie należy odrzucać, jeśli się to przyjmuje z dziękczynieniem” (1 Tm 4, 4).

W kulturze chińskiej istnieje opowieść o mężczyźnie z przeciekającym wiadrem. Brzmi ona następująco.

Był sobie człowiek, który nosił dwa wiadra, po jednym z każdej strony, balansując je na kiju przewieszonym przez ramiona. Każdego dnia szedł do studni i napełniał oba wiadra świeżą wodą. Gdy wracał do domu, jedno wiadro było pełne, a drugie do połowy. Pełne wiadro było zadowolone z siebie i dumne. Wiadro napełnione do połowy z niepokojem przepraszało, ponieważ przeciekało. „Nie martw się, nie martw się” – powiedział mężczyzna. Czy nie zauważyłeś pięknych dzikich kwiatów rosnących po twojej stronie drogi, gdy wracamy do domu? Podlewałeś je codziennie, ponieważ woda wyciekała z twojego wiadra”.
Anne Marie Sweeney, The Sacred Heart Messenger, luty 2024 r.

Czytaj więcej

Nowy ogień w nas rozpalony

Wielkanoc mówi nam, że Chrystus przyszedł, aby zbawić nas od naszych najmniejszych jaźni. Jest to zarówno dar, jak i wyzwanie Zmartwychwstania. Ewangelie mówią nam, że uczniowie byli rozproszeni i zawstydzeni, złamani i oszołomieni jako wspólnota. W pewnym sensie jesteśmy tacy sami. Zostali przywróceni do nowego życia z przesłaniem i misją.

Zmartwychwstanie dotyczy uzdrowienia i przywrócenia okaleczonych i zerwanych relacji między Bogiem a ludzkością, między sobą nawzajem i ostatecznie z elementami unikalnego daru stworzenia, które zostały przez nas uszkodzone, a nawet zniszczone.

Wielkanoc wzmacnia, inspiruje i rozpala w nas nowy ogień entuzjazmu, aby stać się prawdą Ewangelii i dowodem, który głosimy, świadcząc o ciągłej obecności zmartwychwstałego Chrystusa wśród nas teraz i zawsze.

Wielkanoc jest o Tym, który umarł opuszczony, „tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd” (Iz 53:14) [wlaść. Iz 52:14, przypisek tłumacza], podobnie jak wielu odrzuconych i opuszczonych bezdomnych i przesiedleńców, których spotykamy dzisiaj. Pan dotrzymuje nam teraz towarzystwa na naszych własnych krzyżach, pomimo surowej ciszy, w której szepczemy lub wołamy w udręce: „Boże mój, Boże mój, czemuś mnie opuścił?”.

Nawet gdy Bóg wydaje się milczący i odległy, Wielkanoc mówi nam, że nie jesteśmy sami, ale wspólnie dzielimy zmartwychwstałe życie Pana.

John Cullen, The Sacred Heart Messenger, wrzesień 2023 r.

Czytaj więcej

Jezus zmartwychwstał

Alleluja! To słowo będzie często słyszane w okresie wielkanocnym, w który właśnie wkraczamy. „Alleluja” to hebrajskie słowo oznaczające „Chwalcie Pana”. Mówi nam to coś o centrum tego okresu, który charakteryzuje się radością i nadzieją. Jezus zmartwychwstał i zaprasza nas do nowego życia. Wydarzenie Wielkanocy naświetla nasze życie jako jednostek i społeczności, wzywając nas do bycia światłem dla świata. Okres Wielkanocy trwa od Wigilii Paschalnej do Święta Zesłania Ducha Świętego, czyli pięćdziesiąt dni. O tej porze roku jesteśmy świadomi oznak nowego życia wokół nas. Dni są dłuższe i jaśniejsze, ptaki śpiewają, kwiaty kwitną. Nowe życie wypływające z ziemi przypomina nam, że Bóg jest źródłem wszelkiego życia i dobra. Wielkanoc to czas nowych początków.
Przesłanie wielkanocne jest dla każdego, niezależnie od naszej sytuacji. Nigdy nie jest za późno na nowy początek. Dobra wiadomość jest taka, że Jezus jest z nami. Jest obecny, gdy się modlimy i gdy zmagamy się z modlitwą, gdy jesteśmy szczęśliwi i gdy cierpimy, w pięknie naszego świata, który zawsze staje się nowy, oraz w dobroci i miłości, którą dzielimy się z innymi. Wkraczając w ten nowy sezon, otwieramy drzwi i zapraszamy zmartwychwstałego Jezusa do wejścia.

Tríona Doherty i Jane Mellett, The Deep End: A Journey with the Gospels in the Year of Matthew

Czytaj więcej

Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli

Tomaszu… dzięki! Za wprowadzenie szczerości do naszej wiary. Nie udawał, że jest lepszy niż był. Zaczął od pragnienia dowodu, a skończył na radości z wiary. Jest patronem przemian i kroków w wierze. Wiara jest podróżą. Tomasz jest świętym wiary w naszych czasach. Wspólnota była miejscem, w którym odnalazł wiarę, utraciwszy ją, gdy próbował iść sam. Następnie powrócił do wspólnoty w wierze i udał się w podróż życia, która doprowadziła go do męczeństwa w Indiach.
Odnalazł także Chrystusa, pragnąc dotknąć Jego ran. Znajdujemy Boga, gdy wchodzimy w Jego rany w ranach naszego świata. We wspólnocie wiary Kościoła możemy zachować naszą wiarę. Tutaj też nasza wiara wzrasta. Tomasz szukał wiary, chcąc dotknąć ran Jezusa. Kiedy Jezus go do tego zaprosił, odkrył, że nie musi tego robić. Znalazł wiarę w obecności zranionego Chrystusa i tam odkrył swoją wiarę w chwałę Chrystusa.
Możemy zrobić to samo. To, co zostało powiedziane Tomaszowi, jest powiedziane do nas wszystkich: „Wierzysz, bo mnie widzisz. Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.

Donal Neary SJ, Gospel Reflections for Sundays of Year A

Czytaj więcej

Rzeczywistość Zmartwychwstania

Uwierzenie w Zmartwychwstanie nie jest łatwe. To nie przypadek, że w prawie wszystkich objawieniach pojawia się niewiara i wątpliwość, także wśród ludzi, którzy dobrze znali Jezusa. Wbrew temu, to ci niezdecydowani świadkowie będą głosić Jego Zmartwychwstanie.

Być może jest to najtwardszy dowód na prawdziwość Zmartwychwstania. Uczniowie Jezusa doznali traumy na skutek haniebnej porażki, jaką okazało się dzieło życia Jezusa (i ich własne). Uciekli we wszystkie strony. Niedługo potem te same osoby głosiły z niewyobrażalną pasją, że ich bohater jest Zbawicielem ludu. Nie ukrywali już jego śmierci na krzyżu, zaczęli ją głosić niemal z dumą. Pomiędzy tymi dwoma momentami musieli doświadczyć czegoś jeszcze bardziej szokującego i dramatycznego niż katastrofa ukrzyżowania Jezusa: Jego zmartwychwstania.

Nicolaas Sintobin SJ, Did Jesus Really Exist? and 51 Other Questions

Czytaj więcej